Singapur
ŚWIADOME PRZYWÓDZTWO
To nowy paradygmat lidera, który nie zarządza, lecz panuje – nad sobą, emocjami i firmą.
To zrozumienie, że przyszłość nie jest czymś, na co się czeka. To coś, co kreuje się potęgą świadomego wyboru w teraźniejszości.
© 2025 Kaja Dominas Sp z o.o. |
SOCIAL MEDIA:
Fundamentem każdej dobrze prosperującej firmy jest osobisty rozwój jej lidera.
Odkryj, jak praca z Twoim wewnętrznym "systemem operacyjnym" staje się największą dźwignią Twojego biznesowego sukcesu.
Otwierasz LinkedIn, słuchasz podcastu albo idziesz na szkolenie i słyszysz nieśmiertelny klasyk rozwoju osobistego: "Musisz wyjść ze swojej strefy komfortu! Magia dzieje się poza nią!"
Jeśli jesteś ambitnym liderem, który pracuje po 12 godzin na dobę, gasi pożary i bierze na barki odpowiedzialność za cały zespół – to zdanie wywołuje w Tobie jedną reakcję: Agresję.
Masz ochotę krzyknąć: "O jakim komforcie mówisz?! Ja marzę o chwili komfortu! Żyję w ciągłym stresie, napięciu i walce. Jak mam z tego 'wyjść' w jeszcze większy dyskomfort?"
Twoja irytacja jest w pełni uzasadniona. Bo "kołczingowa" definicja strefy komfortu to w 90% przypadków bzdura, która robi Ci krzywdę.
Problem polega na fundamentalnym błędzie w tłumaczeniu języka psychologii na język biznesu. To, w czym tkwisz, to nie jest Strefa Komfortu (Comfort Zone). To jest Strefa Znanego (Zone of Familiarity).
A to są dwa zupełnie różne światy.
Prawdziwy komfort to stan bezpieczeństwa, regeneracji, spokoju i panowania. To miejsce, w którym ładujesz baterie. Jeśli tam jesteś – świetnie. Nie uciekaj stamtąd na siłę.
Strefa znanego to stan, w którym tkwisz w starych schematach – nawet jeśli są one bolesne, toksyczne i wykańczające.
Twój mózg (a konkretnie jego najstarsza, gadzia część) ma jeden nadrzędny cel: Przetrwanie. Dla Twojego mózgu równanie jest proste: Przeżyłeś wczorajszy dzień = Schemat jest bezpieczny.
Nawet jeśli ten schemat to:
Praca z toksycznym szefem, który Cię upokarza.
Prowadzenie firmy w trybie ciągłego chaosu i braku procesów.
Chroniczne niewyspanie i praca za innych.
Twój system nerwowy "zna" ten ból. Umie w nim nawigować. Ma wypracowane mechanizmy obronne (kortyzol, adrenalina). To jest "znane piekło".
Natomiast zmiana – czyli np. postawienie granicy, zwolnienie kogoś, delegowanie zadań (zaufanie) – to Nieznane. A dla biologii: Nieznane = Potencjalna Śmierć.
Dlatego opór przed zmianą jest tak potężny i realny. To nie jest tylko „wymówka”. Jest to biologia. Przez dekady budowałeś w mózgu silne połączenia neuronowe, które obsługują ten stary schemat. Twój system jest dosłownie „okablowany” do reagowania w ten sposób.
Zmiana tych połączeń to nie jest kwestia jednej decyzji czy jednego dnia. To proces przebudowy infrastruktury, która powstawała przez całe Twoje życie. To jest trudne, bo musisz świadomie i konsekwentnie walczyć z automatem, który przez lata zarządzał Twoim przetrwaniem.
Dopóki myślisz, że jesteś w "strefie komfortu", będziesz próbował się biczować i "dociskać", żeby z niej wyjść. Będziesz brał na siebie jeszcze więcej trudu. To droga do wypalenia.
Jeśli zrozumiesz, że jesteś w "strefie znanego dyskomfortu", strategia się zmienia. Twoim zadaniem nie jest szukanie nowych wyzwań (bólu). Twoim zadaniem jest zburzenie starego schematu, który daje Ci fałszywe poczucie bezpieczeństwa.
Mikrozarządzasz nie dlatego, że to skuteczne. Tylko dlatego, że lęk przed utratą kontroli jest Ci znany, a zaufanie jest nieznane.
Nie zwalniasz słabego pracownika nie dlatego, że jesteś "dobrym człowiekiem". Tylko dlatego, że wiesz, jak zarządzać jego niekompetencją, a boisz się procesu rekrutacji nowego (nieznanego).
Przestań walczyć ze "strefą komfortu". Zacznij walczyć z automatyzmem.
Rozwój to nie skok na bungee. Rozwój to moment, w którym – mimo lęku – wybierasz nową reakcję na starą sytuację. Wybierasz spokój zamiast wściekłości. Wybierasz delegowanie zamiast robienia samemu. Wybierasz prawdę zamiast miłej atmosfery.
To będzie niewygodne. Ale nie dlatego, że wychodzisz z komfortu. Tylko dlatego, że Twój mózg uczy się, że "nowe" nie oznacza "śmiertelne".
Samodzielne wyjście z tego schematu jest trudne, bo Twój mózg (gadzi) będzie sabotował każdą próbę zmiany, krzycząc: "Zagrożenie!". Potrzebujesz kogoś z zewnątrz, kto odróżni realne ryzyko od biologicznego lęku.
W moich procesach 1:1 (The Leader's DNA Code™ i Game Mapping™) nie zmuszam Cię do "wychodzenia ze strefy komfortu" na siłę. My poszerzamy Twoją strefę bezpieczeństwa.
Pracujemy nad Twoim systemem operacyjnym, schematami i przekonaniami tak, aby nowe zachowania (delegowanie, stawianie granic, odpoczynek) przestały być dla Twojego mózgu "zagrożeniem życia", a stały się nową, bezpieczną normą.
Jeśli jesteś gotów zamienić "Znane Piekło" na "Nową Suwerenność" – zapraszam do współpracy.
--------
Jeśli ten artykuł otworzył Ci oczy na to, w czym tkwiłeś, te materiały pomogą Ci zrozumieć mechanikę Twoich blokad:
"Strefa Znanego" to królestwo Twojego Ego, które chce przetrwać. Intuicja ciągnie Cię do rozwoju. Jak odróżnić głos lęku (Ego) od głosu szansy?
[Jak rozpoznać swoje prawdziwe potrzeby? Sygnał intuicji vs głos ego]
Często zostajemy w "znanym piekle" (np. w toksycznej pracy), bo szukamy tam potwierdzenia swojej wartości. Zobacz, jak ten mechanizm Cię więzi.
[Pułapka zewnętrznej walidacji: dlaczego awanse i certyfikaty nigdy nie dadzą Ci poczucia wartości]
Skoro już wiesz, że nie jesteś w komforcie, tylko w schemacie – czas wziąć za to odpowiedzialność. To jedyna droga do odzyskania sterowności.
[Extreme Ownership: Jak radykalna odpowiedzialność zmienia zasady gry w biznesie]
Nie musisz czekać na sesję, żeby zacząć zmieniać swoje "Znane". Ten workbook pomoże Ci namierzyć pierwsze blokujące przekonania.
[KUP WORKBOOK: "Przestań Zarządzać. Zacznij Panować. Krok 1: Praca z Przekonaniami"]
Kuba