Executive coaching w XXI wieku to nie luksus. To konieczność. To strategiczna decyzja, by przestać płacić ukryty podatek od sukcesu. Jeśli jesteś gotów/gotowa przestać zarządzać objawami i zacząć pracować u źródła – zapraszam do rozmowy.
ZEA
ZEA
ŚWIADOME PRZYWÓDZTWO
To nowy paradygmat lidera, który nie zarządza, lecz panuje – nad sobą, emocjami i firmą.
To zrozumienie, że przyszłość nie jest czymś, na co się czeka. To coś, co kreuje się potęgą świadomego wyboru w teraźniejszości.
© 2025 Kaja Dominas Sp z o.o. |
SOCIAL MEDIA:
Fundamentem każdej dobrze prosperującej firmy jest osobisty rozwój jej lidera.
Odkryj, jak praca z Twoim wewnętrznym "systemem operacyjnym" staje się największą dźwignią Twojego biznesowego sukcesu.
Bahamy
Bermudy
Bahamy
Nikaragua
Grenlandia
Katar
ZEA
Zanim wybierzesz, precyzyjnie zdiagnozuj, jakiego rodzaju wsparcia naprawdę potrzebujesz. Ta analiza pomoże Ci odróżnić role i wybrać najskuteczniejsze narzędzie.
Odkryj, dlaczego standardowy coaching często zawodzi liderów na szczycie. Zrozum różnicę między pracą nad "oprogramowaniem" a transformacją "systemu operacyjnego".
Zobacz dowody na globalny trend: najwięksi liderzy odchodzą od tradycyjnego coachingu na rzecz głębszej pracy nad świadomością. Zrozum, dlaczego to przyszłość rozwoju przywództwa.
Zrozum ograniczenia tradycyjnego konsultingu, który skupia się na "odbiciu w lustrze" (firmie), ignorując źródło (lidera). Zobacz, dlaczego praca wewnętrzna jest kluczem.
Naucz się odczytywać sygnały własnego systemu. Zrozum, dlaczego stres nie jest wrogiem, ale cennym wskaźnikiem potrzeby powrotu do "Świata 99%".
Zdiagnozuj jedno z najczęstszych ukrytych cierpień liderów. Zrozum jego wewnętrzne przyczyny (lęk przed niekompetencją/odrzuceniem) i poznaj strategię wyjścia.
Skonfrontuj się z potężnym "bugiem" sabotującym liderów. Zrozum mechanizm "Naczynia" i poznaj strategię budowania wewnętrznej pojemności na sukces.
Nie kupujesz "sesji coachingowych". Inwestujesz w odzyskanie zasobów, które tracisz każdego dnia. Prawdziwe ROI z głębokiego coachingu to:
Odzyskany spokój wewnętrzny: Koniec z nieustannym, wewnętrznym napięciem i stresem, który stał się Twoim cieniem. Zyskujesz spokojny sen i klarowność umysłu, bo Twój system przestaje generować chaos.
Odzyskana obecność dla najbliższych: Koniec z wakacjami "pod telefonem" i kolacjami z kontrahentem zamiast z żoną. Budujesz system (wewnętrzny i zewnętrzny), który działa bez Twojej ciągłej interwencji, dając Ci prawdziwą wolność i czas na bycie obecnym tam, gdzie jest to najważniejsze.
Odzyskane talenty i pieniądze: Koniec z błędnym kołem rekrutacji, bo najlepsi ludzie przestają od Ciebie uciekać. Tworzysz kulturę, która staje się magnesem dla A-playerów, oszczędzając setki tysięcy złotych na procesach HR.
Odzyskany czas na myślenie: Koniec z gaszeniem pożarów. Odzyskujesz najcenniejszy zasób każdego prezesa – przestrzeń mentalną na strategiczne myślenie i kreowanie przyszłości, zamiast reagowania na teraźniejszość.
Zapomnij o wszystkim, co wiesz. To nie jest terapia. To nie jest szkolenie z uśmiechania się. To nie jest "miła pogawędka", po której poczujesz się lepiej na pięć minut.
Executive coaching i mentoring w swojej najpotężniejszej formie to strategiczny audyt Twojego wewnętrznego systemu operacyjnego, prowadzony z jednym, w 100% poufnym sojusznikiem, któremu możesz wreszcie powiedzieć prawdę.
To proces, w którym przestajesz reagować na objawy, a zaczynasz projektować przyczyny.
Kiedy lider naprawdę potrzebuje executive coachingu? Nie wtedy, gdy chce "się rozwinąć". Wtedy, gdy czuje, że mimo ogromnego wysiłku, jego maszyna zaczyna tracić moc.
Twoje stare, sprawdzone strategie przestały działać. Czujesz, że uderzasz w niewidzialny "szklany sufit", a kolejne analizy w Excelu nie dają odpowiedzi.
Twój zespół stracił iskrę. Dominuje apatia, "ciche odchodzenie", brak odpowiedzialności. Zastanawiasz się, co stało się z ludźmi, których sam rekrutowałeś. Jeszcze nie wiesz, że są Twoim lustrem.
Jesteś otoczony ludźmi, ale nie masz z kim porozmawiać o tym, co naprawdę ważne. Każda rozmowa jest transakcją. Brakuje Ci partnera do strategicznej, bezkompromisowej konfrontacji z prawdą.
Twój kalendarz jest zapchany reaktywnymi spotkaniami. Nie masz czasu na głęboką, strategiczną pracę, bo ciągle zajmujesz się tym, co "pilne", a nie tym, co "ważne".
Czujesz ciężar odpowiedzialności i paraliż analityczny. Wiesz, że potrzebujesz absolutnej klarowności, a Twój wewnętrzny kompas jest kompletnie rozregulowany. Często ten paraliż jest napędzany przez Syndrom Oszusta
Osiągnąłeś sukces.
Masz władzę, budżet i pozycję.
A jednak płacisz za to ukryty, nieludzki podatek:
Podatek w postaci nieprzespanych nocy, w których mielisz w głowie te same problemy.
Podatek w postaci wakacji "pod telefonem", spędzonych na gaszeniu pożarów, zamiast na byciu z rodziną.
Podatek w postaci kolejnego przedstawienia w przedszkolu, na którym Cię nie było, bo "coś pilnego wyskoczyło w pracy".
Podatek w postaci kolacji z kontrahentem zamiast z żoną, bo "biznes tego wymaga".
Podatek w postaci kolejnego formularza rekrutacyjnego na biurku, bo znowu odszedł kluczowy człowiek.
Podatek w postaci nieustannego, wewnętrznego napięcia i stresu, który stał się Twoim cieniem.
Tradycyjne doradztwo mówi Ci, że to "koszt bycia na szczycie". To kłamstwo. To jest koszt operowania na przestarzałym, wewnętrznym systemie operacyjnym.
A praca nad tym systemem nie jest kolejnym wydatkiem. Jest inwestycją w znaczące zredukowanie tego podatku.
Rynek jest pełen "sprzedawców iluzji" – motywacyjnych mówców przebranych za strategów. Zanim zainwestujesz złotówkę, przeprowadź audyt. Prawdziwego stratega poznasz po tym, czego NIE ROBI.
Prawdziwa transformacja nie polega na myśleniu pozytywnym, ale na strategicznym optymizmie: zdolności do bezlitosnego spojrzenia na najgorszą prawdę i jednoczesnej, niezachwianej wiary w swoją moc do znalezienia rozwiązania. Zmiana "mindsetu" bez usunięcia "bugów" w systemie jest jak malowanie zardzewiałego samochodu.
Płacisz za prawdę, a nie za komfort. Jeśli Twój partner w rozmowie boi się powiedzieć Ci, że problemem nie jest rynek, ale Ty, jest bezwartościowy.
Pomaga Ci szybciej biec w kierunku, który może prowadzić do jeszcze większego wypalenia. Prawdziwa praca polega na zakwestionowaniu samego celu i jego źródła.
Jeśli Twój potencjalny coach mówi Ci, że wypalenie wynika z przepracowania i proponuje techniki zarządzania czasem, delegowania czy "work-life balance" – uciekaj. To jest leczenie objawów. Prawdziwa przyczyna wypalenia nigdy nie leży w kalendarzu. Leży w fundamentalnym błędzie w Twoim wewnętrznym systemie operacyjnym (np. konflikcie tożsamości, energetycznym długu, wewnętrznej wojnie). Dopóki nie naprawisz "buga" w kodzie (toksyczne przekonania, schematy), żadne optymalizacje na poziomie działania niczego nie zmienią.
Wybór niewłaściwego wsparcia to drogi błąd, który możesz popełnić. Każda z tych ról jest potężna, ale służy do rozwiązania innego problemu.
Potrzebujesz Coacha (behawioralnego), jeśli: Masz jasno zdefiniowany cel i potrzebujesz partnera do optymalizacji działań i utrzymania accountability. Coach pyta: "CO zrobisz?".
Potrzebujesz Coacha Transformacyjnego, jeśli: Czujesz, że osiąganie celów to za mało i szukasz głębszej spójności. Coach Transformacyjny pyta: "KIM musisz się stać, by osiągnąć ten cel?".
Potrzebujesz Mentora, jeśli: Wchodzisz na nowe terytorium i potrzebujesz mapy od kogoś, kto już tam był. Mentor mówi: "TĘDY droga".
Potrzebujesz Psychologa, jeśli: Zmagasz się z głęboką raną, traumą lub problemem zdrowia psychicznego, który wymaga leczenia. Psycholog pyta: "JAK możemy uleczyć Twoją ranę?".
Potrzebujesz Psychologa Biznesu, jeśli: Chcesz zoptymalizować dynamikę zespołu za pomocą zewnętrznych narzędzi. Pyta: "JAK możemy naprawić system interakcji?".
Potrzebujesz Stratega Wewnętrznej Gry o Władzę™ (to jestem JA), jeśli: Jesteś zdrowym liderem, który uderzył w mur, a tradycyjne metody zawiodły. Ja pytam: "Jaki jest KOSZT 'buga' w Twoim systemie?".
[Chcesz zgłębić te różnice? Przeczytaj pełną analizę w moim artykule: Coach, Mentor, Psycholog? Głębsze spojrzenie na role, które mają Ci pomóc →]
Wyobraź sobie Lidera, którego największym problemem jest apatia i brak zaangażowania w zespole (objaw). Sięga po wsparcie.
Dobry coach transformacyjny nie skupi się na systemach motywacyjnych. Zejdzie głębiej. Zada serię potężnych pytań, które pomogą liderowi odkryć, że sam stracił połączenie ze swoim "dlaczego". Pomoc mu odnaleźć na nowo pasję i stworzyć inspirującą wizję dla zespołu. To jest cenna praca, która może przynieść chwilowy zastrzyk energii. Ale często nie usuwa źródłowej przyczyny.
Ja nie zaczynam od wizji. Zaczynam od audytu systemu. Nie pytam "Jakie jest Twoje 'dlaczego'?". Pytam:
"Jaki jest realny, policzalny KOSZT 'buga' w Twoim systemie operacyjnym, który sprawia, że w ogóle straciłeś połączenie ze swoim 'dlaczego'?"
W naszej pracy odkrywamy, że apatia lidera nie jest "brakiem pasji". Jest strategią przetrwania jego systemu, napędzaną przez nieuświadomiony lęk (jego "bug"). Zespół jest jedynie lustrem tego mechanizmu.
Zamiast pracować nad nową wizją, obliczamy realny, finansowy KOSZT tego "buga". Celem nie jest "odnalezienie pasji". Celem jest transformacja nierentownego wzorca w źródło mocy. Gdy to się dzieje, zaangażowanie i pasja pojawiają się jako naturalna konsekwencja, a nie jako cel do osiągnięcia.
To jest różnica między optymalizacją a transformacją.
To jest różnica między optymalizacją a transformacją. Pokazuje ona, dlaczego standardowy Executive Coaching to często za mało i dlaczego najwięksi liderzy szukają czegoś więcej, inicjując cichą rewolucję w gabinetach prezesów.
Malediwy
Malediwy